.

środa, 6 czerwca 2012

Rozdział 28

Oczami Spencer’a

Przez nieobecność pana Bensona i pani Johnson byliśmy zwolnieni z ostatnich dwóch godzin w szkole, więc wróciłem wcześnie do domu, który stał jak zawsze pusty. Po drodze zrobiłem małe zakupy, bo mama wróci pewnie wieczorem zmęczona. Przegryzłem sobie co nieco, odpaliłem kompa, obejrzałem telewizję po czym zacząłem majsterkować przy głównych drzwiach wejściowych. Mama już dawno skarżyła się na problemy z zawiasami, więc korzystając z wolnej chwili zająłem się robotą. Pomimo moich licznych sugestii, że powinniśmy je wymienić na nowsze, ona upierała się przy swoim. Skręcając drzwi  co jakiś czas spoglądałem na idących ulicą ludzi, gdy nagle moją uwagę przykuła postać idąca w charakterystycznej dla mnie bluzie. Przemierzała ulicę zwartym krokiem, trzymając ręce w kieszeni, będąc skuloną chowała się w cieniu kaptura zarzuconego na głowę. Co jakiś czas dotykała twarzy, jak gdyby ocierała ją ze spływających łez. Kierunek, w jakim szła prowadził jedynie do starej części lasu, rzadko odwiedzanej przez ludzi, przez co tym bardziej się zdziwiłem. Zza skrawka materiału wyłonił się wreszcie fragment twarzy, który utwierdził mnie w przekonaniu, że to nikt inny jak Chealsy. Jej twarz… była jakby czerwona i spuchnięta. Gwałtownie odwróciła głowę rozglądając się wokół czy nikt jej nie obserwuje. Skoczyłem w krzaki chowając się i dalej ją obserwowałem. W pewnym momencie weszła do lasu, a ja doznałem jakby takiego olśnienia, lepiej, jakby ktoś wbrew mojej woli wydał nakaz, który miałem spełnić. Nie tracąc ani chwili dłużej zamknąłem dom i poszedłem za nią.
- Co tej dziewczynie znowu do głowy strzeliło? – Zastanawiałem się.
Byłem pewien, że coś się stało, widząc jej nerwowe zachowanie. Ze szczęścia się raczej nie rozpacza ani nie chodzi do opuszczonego lasu szczególnie w taki mróz jak dzisiaj. Szedłem za nią zachowując odpowiednią odległość starając się nie stracić jej z oczu. Śledziłem ją wraz z cisnącymi mi się ciągle do głowy wspomnieniami. Tyle w końcu razem przeszliśmy będąc jedynie przyjaciółmi. Ale czy na pewno? Do końca życia będę miał chyba do siebie żal, za to, że ja nie powiedziałem, co do niej czuje. Z jednej strony to takie dziwne, bo znamy się zaledwie 2 miesiące, to jednak przez pierwsze dni po tej naszej całej kłótni brakowało mi jej obecności do tego stopnia, że zwątpiłem czy jeszcze kiedykolwiek znajdę równie oddaną przyjaciółkę. Pomimo, że jestem z Emily, z którą będę miał dziecko, to do Chealsy mam bardzo dziwny stosunek…nie umiem tego określić. Chcę dla niej jak najlepiej, ale z drugiej strony nie chcę mieszać się w jej życie. Brałem pod uwagę chyba wszystkie teorie dotyczące wliczając nawet, że oboje jesteśmy naznaczeni, o czym pewnie ona nie wie. Teoretycznie Emily zmieniła się dla mnie na lepsze, ale wciąż mam uczucie takiego niedostatku. Jak gdyby czegoś cały czas mi brakowało a ona tego nie mogłaby mi dać. Popełniłem błąd odrzucając Chealsy. Wiem. Ale nie cofnę przeszłości…
Z przemyśleń wyrwał mnie głośny huk łamanego lodu i krzyk Chealsy.
- FUCK! – Burknąłem pod nosem.
Przez moje głębokie wywody zupełnie straciłem z oczu Chealsy i zamiast jej chronić, to spacerowałem sobie po lesie, nie zważając na niebezpieczeństwo, w jakim teraz mogła się znajdować. Zacząłem biec mijając kolejne drzewa, które jakby zdawały się ze mnie śmiać.
- Pomocy!! – Krzyczała drżącym głosem dziewczyna.
Pobiegłem w stronę głosu słysząc coraz wyraźniej płacz i krzyk. Biegałem, szukałem, ale wszystko zdawało być przeciwko mnie. Wreszcie dotarłem nad jezioro, na którym bezwładnie unosiła się dziewczyna.
- Cheals! Wytrzymaj! Zaraz cię wyciągnę! – Okrążyłem staw dookoła szukając jakiegoś długiego patyka. Nie mogąc znaleźć ratunku nie chciałem tracić czasu, bo Chealsy zdawała się być coraz słabsza, wyrwałem konar młodej brzozy i podbiegłem do dziewczyny.
- Złap się pnia! – Krzyknąłem schodząc jak najbliżej.
Cheals złapała oburącz konar, a ja z całych sił pociągnąłem ją w moją stronę.
- Nic ci nie jest? – Wyciągnąłem dziewczynę z wody patrząc na jej bladą twarz.
Była cała sina, w szczególności wargi, które z każdą sekundą stawały się coraz bardziej purpurowe. Cała trzęsła się z zimna, przy czym jej oddech stawał się coraz bardziej płytki.
- Chealsy!! – Przytuliłem do siebie dziewczynę, która przymknęła oczy.
Poklepałem ją po policzku, jednak ta nie dawała żadnych oznak życia. Tętno było coraz słabsze i praktycznie niewyczuwalne. Zsunąłem ją z kolan i położyłem na ziemi rozrywając jej bluzę. Naciskałem na klatkę piersiową a następnie wdychałem do jej płuc swoje powietrze.
- Nie…Nie!! Nie!! Cheals! Nie umieraj! – Wpadłem w panikę. Nie mogłem uwierzyć, że klęczę przed coraz zimniejszym ciałem osoby, której bez wątpienia kochałem. – Odezwij się słyszysz?!!! Chealsy no już! – Spojrzałem na jej twarz nie przestając robić masażu serca. – Czemu to robisz! – Łzy zaczęły ściekać mi po policzkach.
- Ona odeszła. – Odezwał się nagle męski głos.
Podniosłem głowę i zobaczyłem stojącą nade mną postać ojca.
- Nieprawda! Ona żyje! – Dalej robiłem masaż.
- Spencer… - Uklęknął obok mnie ojciec. – Czasem w życiu tak jest, że pewna osoba musi umrzeć, żeby dać początek życia innej osobie.
- Odchodząc powiedziałeś mi, że chcesz, żebym był szczęśliwy! – Krzyczałem. – Pozwolisz na jej śmierć?!
- Synu.. – Westchnął. – Oczywiście, że pragnę dla ciebie szczęścia. Ale nie mogę nic zrobić. Tak widocznie miało być. – Poklepał mnie po ramieniu.
- Nie ma innego wyjścia?! Nic się nie da zrobić?!  - Spojrzałem na nieruchome ciało dziewczyny.
- Przykro mi, to zwykła śmiertelniczka. – Odparł.
- Ona nie jest zwykła. Jest naznaczona. A właściwie była. – Spuściłem głowę.
- Naznaczona? – Zdziwił się ojciec.
- Tak. Miała zasiąść w trójce.
- Hmmm - Zamyślił się ojciec.
- Da się coś zrobić?
- Jest jeden sposób Spencer i to jedyna szansa. – Powiedział zamyślony.
- Jest? – Pojawiła się we mnie mała nutka nadziei.
- Ale to bardzo niebezpieczne. Możesz zapłacić za to życiem. – Spojrzał na mnie.
Przełknąłem głośno ślinę. – Mów.
- Ta dziewczyna zarówno jak ty masz mnie, ma swojego opiekuna. Teraz, kiedy jest martwa on się ulotnił ale dusza nadal pozostała. Możesz przywrócić ją do życia tylko w jeden sposób. – Zatrzymał się.
- Zrobię wszystko, bez względu na konsekwencje.
- Zamknij oczy i myśl jak najmocniej o tym, że chcesz wchłonąć do ciała dziewczyny. Twoim zadaniem jest złączyć ponownie duszę z opiekunem i wcielić je w ciało dziewczyny. Podczas twojej nieobecności, twoje ciało również będzie martwe. Jeśli ci się nie uda, ty utkniesz pomiędzy swoim a jej ciałem na wieczność. – Skończył.
Spojrzałem na twarz Chealsy i z drżącym głosem wyszeptałem: „Kocham cię” Zamknąłem oczy jak nakazał ojciec i skupiłem myśli. Nie minęło pięć minut, jak poczułem siłę wciągającą mnie w ciało dziewczyny. Teraz byłem nią. Czułem wszystko to co ona czuła, widziałem jej myśli, wspomnienia…widziałem siebie. Nasze pierwsze spotkanie w nocy, pierwszy dzień w szkole, jej sny o mnie i rozmowna mój temat. Kiedy pojawiła się w moim życiu, wywróciła je kompletnie do góry nogami. To, co nie miało sensu i wydawało się nierealne dzięki niej było możliwe. Dzięki niej poczułem, że mogę zrobić wszystko, jeśli tylko chcę. Czułem to co ona czuje do mnie. Ona mnie szczerze kochała całym swoim sercem. Każdym jego fragmentem bez wyjątku. Codziennie o mnie myślała i coraz bardziej cierpiała z każdym nadchodzącym dniem. Czułem jej nienawiść do Emily i Scott’a oraz do Natalie. Zobaczyłem jej obolałe serce wymazane na wskroś wszystkimi cierpieniami, jakie przede wszystkim ja jej zadałem. Ile zawodu sprawiłem zrywając przyjaźń. Sama wiadomość o ciąży Emily pochłonęła niemal całe serce. Ta dziewczyna musiała żyć a ja byłem jej jedynym wybawicielem. Musiałem jej to wynagrodzić, chociaż w najmniejszym calu. Sięgnąłem za dziewczynkę spoczywającą tuż nad nią i całą swoją siłą złączyłem ją z duszą, którą trzymałem w garści. Rozległ się huk a mnie jakby poraził prąd.. Z powrotem znalazłem się w swoim ciele zaczerpując świeżego powietrza. Otworzyłem oczy i zobaczyłem uradowanego ojca.
- Udało się! – Krzyknąłem! – Udało.
- Owszem synu. Jestem z ciebie dumny.
Spojrzałem na wciąż nie ruszającą się Chealsy.  
- Ale ona w dalszym ciągu nie daje oznak życia. – Posmutniałem.
- Spokojnie. Jej serce znów zaczęło pompować krew. – Postać ojca zaczęła się rozmywać. – Zabierz ją do siebie do domu, ogrzej i daj jeść. Bądź przy niej.
- Będę. – Podniosłem głowę w górę, dziękując tacie za wszystko, po czym wziąłem Chealsy na ręce i przemierzyłem las.
Wyszedłszy z gęstwiny szybkim krokiem skierowałem się w kierunku domu. Z kopa otworzyłem drzwi  zamykając je następnie również nogą. Położyłem Cheals na kanapie a sam poszedłem na górę i wyjąłem z szafy jakąś koszulę. Zbiegłem na dół i usiadłem na kanapie sadzając sobie dziewczynę na kolana. Powoli zacząłem ściągać z niej przemoczone ubrania i założyłem jej przy dużą koszulę, która sięgała do kolan. Następnie rzuciłem ubrania w kąt i przykryłem nas kocem dokładnie okrywając zziębniętą Cheals. Przycisnąłem ją mocno do piersi a drugą ręką odgarniałem jej włosy z czoła i gładziłem jej nieskazitelnie bladą twarz. Jej serce biło i to najbardziej się dla mnie liczyło. Oddech powrócił wraz z pojawieniem się na jej policzkach różowych rumieńców. Wargi powróciły do zdrowego odcienia kusząc mnie jeszcze bardziej do musknięcia ich. Nie mogąc się już dłużej powstrzymać nachyliłem się i złożyłem gorący pocałunek na jej ustach. Poczułem jak oddech jej przyspieszył, a serce zaczęło łomotać tak mocno jakby lada moment miało z stamtąd wyskoczyć. Obiecałem, sobie, że nie przyznam się jej do tego, co zrobiłem. Nie musi wiedzieć o tym, że uratowałem jej życie. Nie chcę późniejszego wypominania i przyjaźni na zasadzie „będę miła, bo dzięki tobie żyję” i wymuszonych uśmiechów czy zachowań w takim stylu. Zachowam to dla siebie, tak samo jak wszystko to, co odczytałem z jej myśli. To chyba najlepszy sposób na dowiedzenie się o miłości drugiej osoby. Teraz czekałem już tylko z nadzieją, że lada moment się obudzi. 

*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*
Od dawna prosliliście mnie, żeby było więcej magii - no to proszę. TA DAM!
Chcieliście więcej Spencera - Macie caaaaluutki rodział.
Jestem za dobra hahaha ;D Mam nadzieje, że się wam podoba i z góry przepraszam, że krótki ale myślę, że dużo się w nim dzieje a zakończenie trzyma w napięciu :D
Miłego czytania a kolejny rozdział już w sobotę wieczorem <3

Tumblr_kvpsf0hm1h1qa6g4io1_400_large

Tumblr_l8v2r2zw7m1qanr0go1_500_large

Tumblr_lwkerdny3d1r41oivo1_500_large


69 komentarzy:

  1. Yeah nareszcie!
    KOCHAMM!!!
    Plss daj coś o Lewisie, spodobał mi się haha
    ale chyba tylko mi no ale mogło by coś być<333
    PLsss:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeny świetnie wymyśliłaś! Magiaa! <33

    OdpowiedzUsuń
  3. FAKIN SZIT
    muszę czekać aż do soboty na nowy
    psujesz mi długi weekend;pp

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię Spencera taki słodziutki laluś zgrywający luzaka:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On nie jest lalusiem , a po drugie on jako jedyny na prawdę kocha Cheals
      Spencer'owa

      Usuń
    2. Spencer nie jest Lalusiem ! Co ty to opowiadasz. Pierwszy chłopak który jest w stanie oddać swoje życie za Chelasy

      Usuń
  5. JA pitole! No po prostu szacun dziewczyno! Jeesteś geenialna! Ten rozdział był chyba najlepszym rozdziałem z wszystkich możliwych. Widać, że się napracowałaś. Uwielbiaaammmmm twoje opowiadanie! Jest po prostu zajebistee! Masz talent dziewczyno i go nie zmarnuj!
    Oddana i uwielbiająca, a zarazem ubóstwiająca czytelniczka (skejcik :D) Z NIECIERPLIWOŚCIĄ CZEKAM NA NASTĘPNY ROZDZIAŁ... (mam nadzieję, że Chels pozytywnie zareaguje na Spencer'a) ! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuje się pod tobą:D
      Świetnie <3
      Sorry że tak krótko ale brak czasu:P

      Usuń
  6. Super, :p Jesteś niesamowita! Gdy tylko włączyam komputer to odruchowo wchodze na twojego blogaa :D<3
    Super rozdział, zresztą jak każdy. Mam andzieję, ze Chealsey dobrze zareaguje na to, że jest obok Spencer ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. jeju jaki świetny rozdział!!!
    jak fajnie, że w końcu jest coś o Spencerze.
    ta notka bije chyba wszystkie inne na głowę, naprawdę bosko i te elementy magii i emocje. ; ]]
    ja tylko czekam aż Chealsy się obudzi i jak na to wszystko zareaguje.
    Ja chcę tu big love. ♥♥
    czekam na next'a.

    OdpowiedzUsuń
  8. też czekam aż ona się obudzi :D dodaj jeszcze jakiś wątek z Lewisem :D świetny rozdział :*
    zapraszam do siebie:
    www.fucksmiile.blogspot.com
    www.baby-i-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurde dziewczyno ty masz mega talent!!!!!!!!!!! Tak dobrego opowiadania jak twoje jeszcze nie czytałam!!! Dawaj szybko następny!1

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja się stęskniłam za Spencerem! :D Dziękuję za to, że wysłuchałaś próśb swoich fanów. Jesteś wielka! :)
    Rozdział świetny, mam nadzieję, że Chealsy się jednak jakoś dowie o wszystkim. O tym że jej uratował życie i że ją nadal kocha. Niech będą ze sobą. :) A, i nie zapominając o Scott'cie - może niech spróbuje przeprosić Cheals, no bo przecież on też ją zranił. No nie wiem, zrobisz, jak będziesz uważała za słuszne... :) Wiem że i tak będzie świetnie! ;)
    Czekam na dalszy ciąg ... :*

    OdpowiedzUsuń
  11. wow...! <3 ale mega rozdział *_* mógł sam stracić życie a mimo to uratował Chels..i love it<3 no i jestem zmuszona czekać aż do soboty..;C pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. ale ona ma być z tym drugim! lepiej pasują !.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jezu! Uwielbiam twoje opowiadanie! Ale proszę.. Dodaj szybciej 29? Zajebiście piszesz i chce się czytać coraz więcej gdy się już zacznie! ;***
    No. Nie lubię się reklamować, ale gdybyś mogła chociaż sprawdzić mojego bloga?
    http://loveelife-trzeci-wymiar.blogspot.com/
    CZEKAM NA NEXT'A! ;***♥

    OdpowiedzUsuń
  14. płacze, płacze, płacze :**************
    ten rozdział jest najlepszy jaki czytałam <3<3<3
    normalnie zabrakło mi słów :))))))
    dziękuję, że wysłuchałaś moich modłów <3<3
    Kocham Cię :*************
    no normalnie zabrakło mi słów <3<3<3
    genialna jesteś :****************
    od dłuższego czasu nie miałam tyle emocji w sobie , dziękuję:*
    przez Ciebie znów mogę płakać, przywróciłaś mnie normalnie do życia :******************
    Spencer'owa

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem pod ogromnym wrażeniem twojej wyobraźni♥
    Ann

    OdpowiedzUsuń
  16. no POMYSŁ dobry ;] <3

    OdpowiedzUsuń
  17. OMG! Jest zajebisty!
    Kocham, kocham, kocham...!!
    Mam ogrąmną nadzije że Chealsy będzie ze Spencerem!
    No nic czekam na kolejny z niecierpliwością i mam nadziję że pojawi sie jak najszybciej
    Zapraszam do mnie :**

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeeeea ! Cheals maaa być ze Spencerem kuuuurde noo ! *__*

    OdpowiedzUsuń
  19. Boski! Mialam lzy w oczach. Szybko dodawaj nastepny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. aaaawwwww jaki Ty masz MEGA, WIELKI talent :D
    ty dobrze wiesz że zawsze komentuje Twojego bloga ponieważ jest on jednym z lepszych jakie czytam :D
    czekam z NIECIERPLIWOŚCIA na następny :*
    pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeeeeeeeeeeeeeejkuu! Leżę i zdycham! Twój talent mnie powala na kolana! Jesteś niesamowita dziewczyno! KOCHAM TEGO BLOGA no i CIEBIE oczywiście ;*
    Ughh.. muszę czekać do soboty, no trudno jakoś chyba wytrzymam ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. W końcu nowy YEAH xD On jest zajebisty... Już nie moge się doczekać soboty kiedy dodasz rozdział ;D
    Pozdrawiam ;P
    Dżela ;*

    OdpowiedzUsuń
  23. Jejjj ! Spencer powrócił ! ^.^
    Ale zacieszam XD
    Myślałam, że już będzie koniec, a tu dzięki Ci boże Spencer przybył ! * __ *
    Oczywiście rozdział świetny XD
    Czekam na następny :)
    Pozdrawiam Wiki. <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Geniusz czysty geniusz . Zawsze byłam za Spencer'em Jeee

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow.;o
    Boski! Czekam na kolejny.:*

    OdpowiedzUsuń
  26. aaaa ! genialne ! :D
    Ey , Chealse musi być ze Spencerem ;>
    o matko , nie mogę doczekać się soboty i nowego rozdziału Xd xoxoxo

    J.xx

    OdpowiedzUsuń
  27. jfdkogbkfdsbhdiofajgodsakgopka zajebistyyy! Ona musi z nim byyć! Nie ma innej opcjii! *.* Czekam na nn i zapraszam do mnie na pierwszy rozdział: stolemyheart-justonelook.blogspot.com ; DD

    OdpowiedzUsuń
  28. a już myślałam że ona umrze ;x
    oczywiście rozdział the best ♥
    Oni muszę być ze sobą ! ;d
    pozdro i zapraszam do mnie ; d

    OdpowiedzUsuń
  29. tak jak Ci już wspominałam czytałam rozdział wczoraj i jest hmm ... IDEALNY ? tak, to słowo zdecydowanie pasuje. miałam łzy w oczach, gdy przeczytałam, że ona tak zwyczajnie umarła i nagle BAM . żyje <3 Twoje opisy sytuacji i uczuć doprowadzają mnie do szału, dosłownie są genialne ! cieszę się, że wreszcie Spencer się wszystkiego dowiedział i nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. Ty to masz dopiero talent.<3
    kocham cię za to opowiadanie x

    http://mysterious-crescent.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. :OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
    BOZE!
    Dziewczyno, naprawde cholernie mnie zaskoczylas. Mialam ciarki na plecach kiedy czytalam ten rozdzial. ILE MAGIIIIIIIIII. *.* Kocham Cie! <3
    Czekam na kolejny! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Zajebiste to jest :) Fajna perspektywa Spencer'a, a ile w niej MAGI :D Niesamowite po prostu :) Te przechodzenie z jego do jej ciała było tak realistyczne jak byś sama coś takiego przeżyła xd A teraz mam mętlik, bo pierw chciałam żeby była ze Spencer'rem potem ze Scott'em a teraz znowu ze Spencer'em. :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Kurcze *-*
    jakie to romantyczne.
    Uratował ją ; o
    to stało się tak szybko że myślałam iż ona nie przeżyje . A jednak ...
    Jak ja Ci zazdroszczę .
    Masz taką wspaniałą wyobraźnię .. ;*
    zapraszam na mojego nowego bloga in-thearmsofanangel.blogspot.com/
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  33. zajebisty rozdział i ciesze sie ze ona zyje i ze speser ją uratował on naprawde ją kocha i czekam na nn :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja pierdzielę, ale świetny ! ;o ;o ;o *____* !

    OdpowiedzUsuń
  35. Zajebisty:D.
    Mam nadzieje ze beda razem:)
    Pozdrawiam.A..

    OdpowiedzUsuń
  36. Strasznie mi sie podoba ;D
    Czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  37. ja nie wytrzymam do soboty;(
    ale rozdział boski szkoda że taki krótki i jeszcze w takim momęcie:/
    ale jedno wielkie WOW

    OdpowiedzUsuń
  38. Zajebisty !!!
    Aaa :D Zaczytałam się tak że wczoraj a raczej już dzisiaj do 3 w nocy czytałam :D
    Czekam na następny!!
    Zapraszam do mnie (jutro/ dzisiaj następny rozdział)
    http://toogoodtoolose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. K.rwa ! Przy tym rozdziale łzy mi leciały ! Tyyy, kurde tu jak to robisz, że kocham twe rozdziały.. Biedny Spencer ;( Uratował życie Chelasy narażając swoje. On na prawdę ją Kocha :( Łee zaraz się tu poryczę

    OdpowiedzUsuń
  40. BOOSSSSSKKKKIIIIII rozdział ;** Dodawaj wiecej takich. Bardzo emocjalny. ;** Czekam na nast. Pozdrawiam Nancy <#3

    OdpowiedzUsuń
  41. Wohoo najlepszy rozdział jakie dodałaś ; ) Świetny !
    Co do ciąży Emily to mogłoby być tak że ona to udawała, żeby on jej nie zostawił dla Cheals . TO tylko taka moja mała wizja. Nie mogłam się powstrzymać

    http://fall-in-love-in-paris.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. O jacie, dziewczyno! Ty to potrafisz zaskoczyć czytelnika!! po prostu cud miód i orzeszki hahaha ;D
    Super, czekam na kolejny ;)

    [stolemyhearttonight.blog.onet.pl]
    [shouldletyougo.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  43. uwielbiam to opowiadanie :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Serdecznie zapraszam na mojego bloga http://insidemyarms.blogspot.com/ i z góry bardzo przepraszam za spam.
    pozdrawiam i życzę powodzenia w pisaniu.

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetnie piszesz!! :) Od dziś jestem twoją nową fanką i zabieram się do czytania od początku:)
    zapraszam również do mnie- zależy mi na twoim zdaniu ponieważ,też piszę opowiadania :)
    http://oceana-dar-drugiego-zycia.blogspot.com
    dodaje do obserwowanych;)

    OdpowiedzUsuń
  46. No i kolejny zarąbisty rozdział.
    Nic dodać, nic ująć.

    literacka-n.blogspot.com // wild-rose-lost.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. Jeszcze nic nie przeczytałam, ale koleżanka mi powiedziała że twój blog jest świetny i pewnie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  48. O kurwa, to jest zajebiste !

    Zapraszam na mojego bloga, jest na nim pierwszy rozdział mam nadzieje ,że się spodoba ->http://lookingforlifewithoutemotions.blogspot.com/ pozdrawiam Emily.

    OdpowiedzUsuń
  49. Na literacka-n.blogspot.com pojawił się nowy rozdział. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  50. Super! Jesteś genialna! Zapraszam do mnie :)
    http://eysoulsister.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  51. awrrr ;D ŚWIETNY ! SPECNER <3

    OdpowiedzUsuń
  52. Weee.... Ona miala byc ze Scottem a ty tu... Weee... Plakam ! Wiem ze ja zdradzil.i wgl ale myslam ze oni do sb wroca :(( weee... No nic tylko mam jedna prosbe nie mow mi ze.juz konczysz tego bloga bo jak ten mi sie skonczy to chyba w leb sb strzele a co , bo juz nie bd miala nic do czytania ... Weee.... Dobra dobra koniec tego wycia zapraszam do mnie choc juz pewnie czytalas whenheopenhisarms.blogspot.com REKLAMA MUSI BYC!! ^_^

    OdpowiedzUsuń
  53. Poprostu JAZZ ja nie wiem jak ci przychodza do głowy takie zajebiste pomysły. Chciałabym tak :)

    OdpowiedzUsuń
  54. oto blog mojej naj : http://blogperkusistki.blogspot.com/
    (możesz obserwować )

    OdpowiedzUsuń
  55. Zajebiście piszesz :d
    Obserwuję :p

    Wpadnij jak masz czas http://wyobraznia1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  56. ja pierdole! zajebisty rozdział. chyba najlepszy jak dotychczas. normalnie KOCHAM Twojego bloga. nie mogę się doczekać kolejnego zajebistego rozdziału. *-*

    katy97

    OdpowiedzUsuń
  57. Dziewczyno jesteś niesamowita !! Przeczytałam wszystko w niecałe dwa dni .. Czekam na więcej!! I dodawaj częściej ;>>;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Dziewczyno masz talent!!! Przeczytałam wszystko w niecałe cztery dni<33 Podoba mi się ;D;D Chciałabym żebyś pogodziła Scotta z Chealsy ♥ Byli taką słottką parą ^.^ Najlepiej niech się pogodzą na ślubie ;] to by było THE BEST -.- Całuski i pozdrowienia ;*;*;*;*;*

    OdpowiedzUsuń
  59. Witam, na moim blogu nowy rozdział :) Zapraszam serdecznie Emily <3 http://lookingforlifewithoutemotions.blogspot.com/ + obs.

    OdpowiedzUsuń
  60. where is new?
    u're amazing and your 'blog' is wonderful:)
    GOOD LUCK!;)

    OdpowiedzUsuń
  61. Faajne , czekam na next
    Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga http://www.opowiadanienataliii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  62. Wow ten rozdzial jest..niesamowity *,* a teraz czytam nastepny ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Cześć Twojego bloga czytam od samego początku. Jest świetny! ;)


    Ja też zaczęłam coś pisać: zajrzyj czasami ;)


    http://nie-po-kazdej-burzy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń